Witam, prowadzę gabinet Przystanek dla Zdrowia w Trzebnicy. Jestem terapeutką Techniki Bowena, jednak moja droga do tej metody rozpoczęła się wiele lat wcześniej — od pracy z ludźmi, poznawania ich potrzeb i towarzyszenia im w trudnych momentach życia.
Przez ponad dziesięć lat pracowałam za granicą w opiece zdrowotnej. Zdobywałam doświadczenie zarówno w domach opieki, jak i w wielu różnych szpitalach. Pracując za pośrednictwem agencji, często do ostatniej chwili nie wiedziałam, na jaki oddział trafię ani z jakimi pacjentami będę miała do czynienia.
Każdy dyżur był inny. Spotykałam osoby w różnym wieku, z odmiennymi problemami zdrowotnymi, ograniczeniami i historiami życiowymi. Musiałam szybko odnajdywać się w nowych warunkach, uważnie obserwować i dostosowywać sposób pomocy do konkretnego człowieka.
To doświadczenie nauczyło mnie nie tylko pracy z pacjentem, ale przede wszystkim — pracy z człowiekiem. Nauczyłam się słuchać, zauważać niewypowiedziane potrzeby, szanować granice drugiej osoby i rozumieć, jak ważne w procesie zdrowienia są poczucie bezpieczeństwa, spokój oraz uważna obecność.
Po wielu latach zakończyłam ten etap życia i wróciłam do Polski. Wiedziałam jednak, że potrzeba pomagania innym nadal jest we mnie bardzo silna. Czułam jednocześnie, że chcę robić to na nieco innych zasadach — spokojniej, bardziej indywidualnie i z większą możliwością spojrzenia na człowieka jako całość.
Zanim mogłam pójść w tym kierunku, sama potrzebowałam zatrzymać się i odzyskać równowagę.
Lata intensywnej pracy, częste nocne dyżury, zmieniające się miejsca i duża odpowiedzialność stopniowo prowadziły do przeciążenia organizmu. Pojawiły się napięcia w ciele, przewlekłe zmęczenie, brak energii i poczucie, że mój organizm coraz wyraźniej domaga się uwagi.
Próbowałam różnych sposobów, jednak przez długi czas nie znajdowałam metody, która odpowiadałaby moim potrzebom. W pewnym momencie zaczęłam nawet myśleć, że być może „tak już musi być”.
Wtedy na mojej drodze pojawiła się Technika Bowena.
Do terapii Bowena trafiłam, poszukując metody łagodnej, a jednocześnie dającej organizmowi przestrzeń do własnej reakcji. Urzekła mnie jej prostota, delikatność oraz całościowe spojrzenie na człowieka.
Po pierwszych sesjach sama poczułam wyraźne rozluźnienie, spokój oraz ulgę. Z czasem zauważyłam poprawę snu, większą lekkość i stopniowy powrót energii. Było to dla mnie ważne doświadczenie — nie tylko jako osoby szukającej pomocy, lecz także jako kogoś, kto od wielu lat chciał pomagać innym.
Zrozumiałam, że mogę połączyć moje dotychczasowe doświadczenie zawodowe, znajomość potrzeb pacjentów oraz naturalną uważność na drugiego człowieka z metodą, która jest bliska mojemu podejściu.
Tak powstał Przystanek dla Zdrowia — miejsce, w którym można na chwilę się zatrzymać, wyciszyć i dać swojemu ciału przestrzeń do odpoczynku oraz odzyskiwania równowagi.
Dziś z uważnością towarzyszę osobom w różnym wieku — od najmłodszych po seniorów. Każdego człowieka traktuję indywidualnie, ponieważ każdy przychodzi z inną historią, innymi potrzebami i innym tempem reagowania organizmu.
Moja edukacja nadal trwa. Obecnie uczę się w szkole policealnej na kierunku technik masażysta, aby jeszcze lepiej poznawać anatomię, fizjologię oraz zasady bezpiecznej pracy z ciałem.
Nie uczę się wyłącznie kolejnych technik. Uczę się człowieka — ponieważ to właśnie nim chcę potrafić zaopiekować się najlepiej, jak potrafię.
W swojej pracy łączę doświadczenie zdobyte podczas wielu lat pracy z pacjentami, wiedzę rozwijaną w trakcie dalszej nauki oraz spokojne, indywidualne podejście. Zależy mi, aby każda osoba odwiedzająca mój gabinet czuła się zauważona, wysłuchana i bezpieczna.
Wierzę, że czasami pierwszym krokiem do lepszego samopoczucia jest zatrzymanie się i wsłuchanie w sygnały, które wysyła ciało.
Przystanek dla Zdrowia jest właśnie takim miejscem.
Jako certyfikowana terapeutka metody BOWTECH (Terapia Bowena), w swojej pracy łączę precyzyjne, formalne kwalifikacje z głęboką wiarą w mądrość ludzkiego ciała.
Głęboko wierzę, że Twój organizm posiada naturalną zdolność do samoregeneracji – potrzebuje jedynie odpowiednich warunków i czasu. Nie narzucam zmian siłą. Poprzez delikatne, celowe ruchy na poziomie powięzi wysyłam sygnał do Twojego układu nerwowego, który pozwala mu opuścić tryb stresu i wejść w stan głębokiego relaksu. To właśnie w tym stanie uruchamiają się realne procesy naprawcze, redukcja bólu i powrót do wewnętrznej równowagi.